Krzysztof Dziewiątkowski
Krzysztof Dziewiątkowski / Montażysta Filmowy
Film i muzyka, te dwie rzeczy towarzyszą mi odkąd tylko pamiętam. Bez nich, nie byłbym sobą. Wszystko co robię, robię z najprawdziwszej pasji.
694 918 901
Kniaziewicza 9

Surrealistyczny serial Wachowskich Sense8, udany?

Pewnego dnia dowiedziałem się, iż wyszedł nowy serial Wachowskich – Sense8. Dodatkowo dotarła do mnie informacja, że są dostępne już wszystkie odcinki, więc plany na najbliższe dwa dni już miałem. Niestety po pierwszym odcinku, który mnie nie zachwycił, zapomniałem o produkcji na dobre 3 tygodnie. Jednak, kiedy do niego wróciłem – zjadłem go w całości i skończyłem zachwycony o trzeciej w nocy. Dlaczego warto zobaczyć ten serial i co zmieniło moje zdanie? Serial, który jest szczytem propagowania tolerancji, wielokulturowości oraz zróżnicowania kulturowego.

Już w pierwszym odcinku zastajemy ogromny świat. Dosłownie ogromny, akcja dzieje się w różnych miejscach na ziemi, rozłożonych po całym globie. Poznajemy ósemkę głównych bohaterów, Dj’kę, która ma bardzo smutne i dramatyczne przeżycia w przeszłości, policjanta Gorski z polskimi korzeniami, który gra tego dobrego mundurowego – dodatkowo robi to bardzo dobrze, aktora, który nie potrafi robić nic innego, niż kłamać i zabawiać się z swoim chłopakiem (do czasu), córkę żyjącą w cieniu japońskiego biznesman’a i z ciężarem obietnicy złożonej zmarłej matce, pokorną hinduskę, która gra grzeczną, a lubi niegrzecznych chłopców, opiekującego się matkę Afrykańczyka, którego los ukarał niesprzyjającymi warunkami bytu i zatwardziałego Mike, który teraz zwie się Nomi po przejściu operacji zmiany płci, jest aktywnym działaczem LGBT.

Poznajmy, więc ósemkę bohaterów, których nic nie łączy. Dzielą ich oceany/kontynenty, a jednak wkrótce dowiadujemy się, że stanowią jedność. Czują wszystkie swoje emocje, mogą kontaktować się telepatycznie ze sobą, odwiedzać się i przejmować kontrolę nad swoimi ciałami. Ich pierwszy oddech został wykonany wspólnie, stali się Świadomymi. Gatunkiem człowieka, który jest ukrywany przez rząd i potajemnie redukowany oraz badany przez BOP. Gatunkiem, który mógł istnieć nawet wcześniej, niż nasz. Wyjaśnienie tego fenomenu i przyzwyczajenie nas do tego nowego typu akcji trwa cały sezon, więc z czasem przyzwyczajamy się i jesteśmy w stanie ogarnąć całe te połączenie między głównymi bohaterami. Pod koniec nagle wszystko staje się wyjaśnione i dostrzegamy w tym piękny ład.

Wadą początku serialu na pewno jest propagowanie LGBT. Oczywiście Lana, musiała tutaj wcielić swoje podglądy. Osobiście nie mam żadnych problemów z tolerancją. Ale w pierwszy trzech odcinkach jest po prostu propagowanie tego ugrupowania. Jednak, naprawdę warto przebrnąć przez ten element. Mimo wszystko ma on podłoże fabularne, ponieważ pierwszym zagrożonym świadomym jest właśnie, Nomi. Chociaż kilka elementów jest niesmacznych jak cytując: „Klęknąłem przed nim i wyobraziłem sobie, że przyjmuję Komunię Świętą”, albo opadający sztuczny penis po stosunku. Ale z drugiej strony… rozśmieszyło mnie to. Jestem w dodatku świadom, że dany wątek może budzić największe kontrowersje. (#lovewins)

Serial nie jest dla osób, które lubią akcję. Jest tutaj ogromny nacisk na rozbudowane dialogi i piękne zdjęcia. W każdym odcinku są momenty, gdzie po prostu pojawiają się ujęcia, które są prawdziwymi dziełami sztuki. Sekwencja w Islandii podczas koncertu… to było naprawdę coś. Sense8 jest delikatne i wrażliwe na piękno świata. A przy tym wszystkim przygrywa nam w tle kapitalna muzyka. Aż, chce się zacząć zwiedzać rejony w których żyją nasi bohaterowie. Warto jest zaznaczyć, że mało jest tutaj Science Fiction, tak naprawdę jedynym elementem charakterystycznym jest założenie istnienia Świadomych.

Osobiście uważam, że jest to dobry serial, który wypełnia lukę po zakończonej Grze o Tron. Poprawił mi opinię o Wachowskich, po nie bardzo udanym Atlasie Chmur. W pewnym sensie serial, nawet przypomina ową pełnometrażową produkcję. Netflix kolejny raz udowadnia, że dobre seriale to u nich chleb powszedni. Z mojej strony mocne 8/10.